HBO, Canal+, BBC, Disney to tylko niektórzy z nich – powstała nowa koalicja w walce z piractwem internetowym. Na codzień konkurenci, w kwestii piractwa, sojusznicy przeciwko wspólnemu wrogowi. Czym jest i jak wpłynie na rynek stowarzyszenie Alliance for Creativity and Entertainment?

W ostatnich latach obserwujemy niesamowity rozwój usług związanych z dostępem online do filmów, muzyki czy książek. Obecnie na świecie działa ponad 480 serwisów oferujących legalnie treści video na żądanie. Obcojęzyczne książki, na ogół trudno dostępne i drogie, są dostępne dla każdego, w każdym miejscu, w formie ebooka.

Wejście w świat wirtualny, to łatwy i szeroki dostęp do odbiorcy, ale też wystawienie swoich produktów na cel działań pirackich. Nie jest tajemnicą, że największe pirackie serwisy telewizyjne w Polsce, osiągają miesięczny przychód liczony w milionach złotych. Gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę.

Według raportu Deloitte „Piractwo w Internecie – straty dla kultury i gospodarki (…)” w Polsce, w 2016 roku piractwo internetowe przyniosło stratę w wysokości 836 mln złotych.

Stowarzyszenia Alliance for Creativity and Entertainmet postawiło sobie za cel walkę z piractwem internetowym na bardzo szerokim froncie. Edukacja użytkowników, inicjowanie zmian w prawie, działania przeciwko konkretnym serwisom pirackim, to tylko niektóre z planów stowarzyszenia.

Czy Stowarzyszenie może mieć realny wpływ na rynek piracki? Naszym zdaniem tak. Stale obserwujemy to, co się dzieje na zagranicznych rynkach. Wielka Brytania, Holandia, czy Szwecja, to doskonałe przykłady tego, że skuteczna walka z piractwem jest możliwa. Silne lobby tak potężnych marek jak Disney, HBO czy Canal+, na pewno nie przejdzie niezauważone. Rynek kreatywny to jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki. Czasami lekceważony, kojarzony z artystami, sztuką, misją, tak naprawdę rządzi się twardymi prawami zysku i strat. Jak działa takie lobby przekonaliśmy się w latach 90 w Polsce. Mało kto pamięta, że uchwalenie polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, było efektem nacisków zagranicznych producentów. Aż do 1994 roku, przegrywanie i sprzedawanie kaset z muzyką czy filmami, nie było karalne. Czy powołanie Stowarzyszenia sprowadzi podobną rewolucję, co wejście w życie ustawy o prawie autorskim? Będziemy się temu przyglądać.

Zespół Networkpro