Mimo naruszenia zasady równego traktowania, książki i periodyki dostarczane cyfrowo będą objęte normalną stawką podatku VAT, orzekł 7 marca 2017 r Trybunał Sprawiedliwości UE.

Sprawa budzi duże kontrowersje. Na podstawie Dyrektywy VAT, państwa członkowskie mogą stosować obniżoną stawkę podatku VAT do książek i periodyków, ale pod warunkiem, że ukazały się drukiem lub zostały utrwalone i przekazane na nośniku (pendrive, CD-ROM). Wszystkie pozostałe wydawnictwa cyfrowe objęte są normalną stawką VAT. W związku z tym, kupując tą samą książkę w wersji drukowanej, do ceny książki doliczony jest podatek w wysokości 5%, a wersji ebook, podatek w wysokości 23% Czytelnicy skarżą się na ceny ebooków, ale często nie mają świadomości, że cena jest uzależniona również od stawki VAT.

Trybunał uznał, że różna stawka podatku VAT wprowadza odmienne traktowanie podobnych produktów, co może być zaprzeczeniem zasady równego traktowania. Jednocześnie stwierdził, że jest to uzasadnione. Zdaniem Trybunału, wprowadzenie jednolitej zasady ustalania stawki VAT w handlu elektronicznym, upraszcza system podatkowy. Dzięki temu, nie trzeba analizować jakim rodzajem usługi elektronicznej jest usługa, która ma być objęta podatkiem. Wystarczy uznać ją za elektroniczną i nałożyć normalną stawkę VAT.

Trybunał powątpiewa w umiejętności analityczne podatników i organów podatkowych. Jego zdaniem lepiej jest zostawić wyższą stawkę VAT i nie narażać nikogo na obowiązek analizowania czy dana usługa powinna być objęta taką stawką. Korzyści płynących z niższego VAT na książki Trybunał nie dostrzega. Co ciekawe, w uzasadnieniu pojawia się wątek promocji czytelnictwa. Cena książek nie odgrywa żadnej roli?

Orzeczenie Trybunału wzbudza bardzo mieszane uczucia. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Trybunał nie dostrzega zmian jakie zachodzą w społeczeństwach UE. E-czytniki jako wątek science-fiction, to były czasy wspaniałego Stanisława Lema. Teraz to już rzeczywistość.

***